Tego dnia cała wioska zebrała się wokół Jasienia. Był to sędziwy wesoły starzec który miał ponad 170 lat. Dzień był bardzo słoneczny i pogodny a wokół panowała niebywała błogość. Nadszedł czas boskiego przejścia.

Jasienia rósł rozłożysty dąb który został posadzony podczas jego narodzin. Rodzina wyniosła wielkie łoże i usytuowała je u podnóży drzewa. Położył się na nim starzec. Otoczony został przez swoją rodzinę: żonę, dzieci, wnuki oraz prawnuki. W dalszych kręgach stanęli pozostali mieszkańcy wioski. Atmosfera była bardzo wesoła. Momenty boskiego przejścia były najpiękniejszymi chwilami na świecie. To co stare mogło odejść, aby mogło pojawić się nowe.
Boska ceremonia została zaczęta przez Jasienia:
Nadszedł ten czas. Moje ciało jest już stare. Ze względu na ograniczenia ciała nie mogę już w pełni doświadczać tego pięknego świata. Pragnę więc zostawić to co stare i rozpocząć nowe.
Jesteś moim ukochanym Boskim partnerem, wszystkie chwilę spędzone z Tobą Jasieniu były godne Bogini. Dziękuje ci że mogłam tego doświadczyć. - powiedziała Liliana małżonka Jasienia.
Zapadła cisza. Każdy zaczął wsłuchiwać się w głos swojej duszy i prosić ją o Boskie prowadzenie.
Chwilę tę przerwała Laura ukochana prawnuczka. Jesteś moim ukochanym pradziadkiem wraz z moim ukochanym Malwinem pragniemy stworzyć Boską rodzinę. Mam piękne marzenie abyś stał się nam bliższy niż jesteś teraz. Pragnę Ciebie poprosić abyś stał się naszym małym Bogiem. Otrzymasz od nas imię MiłAr bo zawsze byłeś pełen miłości.
Usłyszawszy tak piękne słowa pradziadek zaczął płakać. Był wdzięczny że mógł usłyszeć w swoich ostatnich chwilach w tym życiu zaproszenie do dalszego życia w wieczności. Odpowiedział więc:
Zawsze byłaś moją ukochaną wnuczką. Moja dusza z radością stanie się częścią Naszej nowej rodziny. Wybrałaś mi przepiękne imię.
Energia miłości zaczęła się intensyfikować. Wszyscy ludzie obecni na Boskiej ceremonii wkroczyli w Boski stan wyższego oświecenia.
Po kilku minutach pradziadek przemówił:
Dziękuję Wam wszystkim za Boskie życie. Każda jego chwila była dla mnie niebiańska. Moja dusza odchodzi z tego ciała. Powrócę dzięki miłości mojej ukochanej wnuczki ponownie na świat. Jeśli mnie kochacie otoczcie prosze energią miłości moje nowe oblicze - MiłAra.
Wszyscy skierowali się w stronę Laury i Malwina i wysłali całą swoją miłość. Dzięki tej energii, młode małżeństwo zyska potencjał energetyczny pozwalający na ponowne przywołanie ukochanego pradziadka.
Po tym procesie pradziadek przemówił po raz ostatni:
Dokonało się. Moja dusza niebawem do was wróci. Dzięki waszej czystej miłości otrzymam ponowne cudowny życie wśród moich najbliższych. Do zobaczenia.
Po tych słowach duch opuścił ciało Jaśmina. Cała wioska połączyła się w zbiorowej medytacji miłości która trwała ponad godzinę aby jego duch ponownie tu zagościł.
TEKST: FRAGMENT KSIĄŻKI RAFAŁA STACHYRY "NATURALNY ŚWIAT"
GRAFIKA: AUTORSKI OBRAZ OLEJNY ALEKSANDRY STANECKIEJ NA OKŁADKĘ KSIĄŻKI "NATURALNY ŚWIAT" RAFAŁA STACHYRY